-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
brawo dla mnie, zjadlam byleco. a teraz robic bede byleco, bo uczyc sie musze. #byleco.
-
jestem bardzo glodna, a nie mam na nic ochoty oraz mam wrazenie, ze wszystko smakuje tak samo. depresja.
-
mogę zebrać włosy w kitkę. czas iść do fryzjera.
-
mama kupiła mi czapkę. szkoda tylko, że dostanę ją jak skończy się zima. ;-)
-
[^amelia] <3
-
marzę o big macu. z frytkami.
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
[usunięty] golfy są ble.
-
oj, #chcęto
-
hm. dzień dobry.
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
jestem mistrz - 2 zaliczenia na 3 już rozwalone na przynajmniej czwóreczki. zostało jedno, wieczorem, on-line, między jednym drinkiem, a drugim. #sesja
-
odkrycie dnia: #ludziektórzy rozpoznają profesorów na korytarzu = #ludziektórzy chodzą na wykłady.
-
budzik, każdego ranka, powoduje u mnie szybkie zerwanie się z łóżka z pytaniem: co się dzieje, jaki dziś dzień, czego muszę się nauczyć? #czyjużmamsięleczyć?
-
-
Poniedziałek, 23 stycznia 2012
-
korci mnie Gdynia Rock Fest, korci.
-
[^pannalemoniada] oraz ;-)
-
mam dziś koło gigant. w środę też. a w piątek trzy zaliczenia z trzech przedmiotów. chill.
-
znalazłam w lodówce energetyka, to piję bom spragniona.
-
-
Niedziela, 22 stycznia 2012
-
[^maoam] o. i próbowałam kupić sobie czapkę, ale mój mały łeb utonął w każdej, którą mierzyłam.
-
przeszłam dziś milion sklepów w poszukiwaniu prostego, ciepłego płaszcza z kapturem. i nic. nie ma.
-
[^maoam] tzn. w trakcie przerwy. ;-)
-
w ramach naukowego wieczoru wróciłam do Floydów (rozpływam się przy 'hey you') i zachwycam rowerową spódnicą ^pannalemoniada
-
dziś mam poniedziałek. idę na uczelnię odrobić zajęcia.
-
-
Czwartek, 19 stycznia 2012
-
[^akkicaante] tak, zaskakuje na każdym kroku. :)
-
pobranie krwi, spirometria, neurolog, laryngolog i okulista w 1,5 h. unbelievable!
-
-
Środa, 18 stycznia 2012
-
umrę. albo wyrzucą mnie ze studiów.
-
[^akkicaante] cholerka, mi w sumie też. :)
-
[^akkicaante] wpadła tylko się przywitać?
-
[^akkicaante] [^pannalemoniada] dopiero co zima się pojawiła…
-
są takie rzeczy, do zrobienia których nawet deadline mnie nie zmusi. tak było z grantem. kwitnę nad nim i nie mam ochoty go tworzyć.
-
Wtorek, 17 stycznia 2012
-
a irygator wywołał napad śmiechu, bo woda gilgotała mnie w dziąsła.
-
stanąć pod prysznicem, puścić wodę i wystraszyć się strumienia wody. tak, to ja.
-
niby umiem, ale jednak nie do końca. ale czytać po raz tysięczny tego samego to już mi się nie chce.
-
[^amelia] te zdjęcia są cudowne!
-
-
Poniedziałek, 16 stycznia 2012
-
chodza mi po glowie szaszlyki.
-
właśnie sobie uświadomiłam, że jedyne moje buty, których podeszwa nie jest gładka, to obcasy. czyli zabiję się tej zimy. albo obiję tyłek.
-
już prawie pogodziłam się z tym, że kota mieć nie będę, aż zobaczyłam tego malucha. i nie mogę przestać się śmiać. :)
-
Spędziłam trzy godziny w przychodni lekarskiej i dostałam skierowanie. Jutro spędzę tam cały dzień na badaniach.
-
-
Niedziela, 15 stycznia 2012
-
[^siwa] [^beaulieu] moja pierwsza myśl: zależy jak długo ten człowiek jest martwy.
-
mój telefon chyba umarł. w sensie nie działa zupełnie. nie, że tylko smsy i dzwonki i kilka drobnostek.
-
druga próba ugotowania jajek na miękko nieudana.
-
ciekawe czy B. przywiezie z domu coś dobrego…
-
hm. nie sądziłam, że grant będzie wymagał ode mnie tak wiele czasu i energii.
-


